RELACJE || MKS Dąbrowa Górnicza – Trefl Proxima Kraków
12 kwietnia 2018
ZAPOWIEDŹ || Enea PTPS Piła vs Trefl Proxima Kraków
13 kwietnia 2018

Alessandro Chiappini: Zasłużyliśmy na to!

Mówiłem to już wielokrotnie, ale powtórzę raz jeszcze, grając „naszą” siatkówkę jesteśmy w stanie rywalizować z każdym. – mówi trener naszej drużyny Alessandro Chiappini przed rozpoczynającą się fazą play-off!

Widziałem, że był trener dość mocno wzburzony początkiem spotkania…

Troszeczkę. Uczulałem zespół na to, że musimy dobrze rozpocząć to spotkanie. Zdawałem sobie sprawę z tego, że to będzie ciężkie spotkanie i ten pierwszy set to potwierdził. Popełniliśmy za dużo błędów, byliśmy rozkojarzeni. Jednak później wszystko wróciło do normy i pokazaliśmy naszą prawdziwą twarz. Warto wspomnieć o wsparciu, które drużynie dały Ada i Martyna. Ich wejście na boisko odmieniło naszą grę i pozwoliło nam wskoczyć na wyższy poziom. Jestem bardzo zadowolony, gdyż na koniec rundy zasadniczej udało nam się wyrównać bilans – 13 zwycięstw i 13 porażek. Zajmujemy szóstą lokatę, która jest dla nas sukcesem i to nie jest nasze ostatnie słowo.

Czy wejście Ady i Martyny było kluczem do naszego zwycięstwa? 

Ciężko powiedzieć, ale ich wejście w pierwszym secie dało mi jasny sygnał. Cieszę się, kiedy daje szansę zawodniczkom, a one to wykorzystują. Dlatego zdecydowałem, że drugiego seta zaczniemy z Adą i Martyną. Właśnie tak powinien funkcjonować zespół.

Patrząc na siatkarskie aspekty, gdzie można doszukiwać się przyczyny wygranej? 

Zagrywka. W momencie kiedy wywieraliśmy presję tym elementem grało nam się dużo lepiej. Mam tutaj na myśli drugiego i trzeciego seta. Odrzucaliśmy rywalki od siatki, mieliśmy więcej czasu na ustawienie skutecznego bloku oraz obrony. Jeśli pozwoliliśmy rywalkom na lepsze przyjęcie, one to skutecznie wykorzystały. Mają dwie dobre atakujące, które zdobywają dla nich najwięcej punktów. Są skoczne, atakują z pełną mocą i przekonaniem, ciężko gra się przeciwko takim zawodniczkom. Dlatego tym bardziej cieszę się, że pomimo trudności, udało nam się to spotkanie wygrać.

Podczas ostatniego wywiadu „Sieka” powiedziała mi, że gra o 5. miejsce będzie dla nas jak medal. Czy trener się z tym zgadza? 

Tak, zgadzam się! Dla wielu zawodniczek gra na tym poziomie była czymś nowym, byliśmy nowym zespołem, który musiał się „dotrzeć”. Na początku mieliśmy problemy z naszą halą, która była remontowana. Jednak najważniejsze jest dla mnie to, że pomimo jakiś przeciwności losu, które są nieuniknione udało nam się dotrzeć tu gdzie jesteśmy. Zawodniczki uwierzyły w siebie, uwierzyły w zespół i nigdy się nie poddały. Będziemy walczyć o piąte miejsce, bo ciężko pracowaliśmy i na to zasłużyliśmy!

Wydaje się, że Pilanki to zespół w naszym zasięgu…

To prawda, są w naszym zasięgu. Wiemy, że jest to zespół grający bardzo dobrą siatkówkę, ale my niczego nie oddamy za darmo. Bilans w sezonie zasadniczym jest remisowy, dlatego wszystko jest możliwe. Przygotujemy się najlepiej jak potrafimy, pojedziemy do Piły z pozytywnym nastawieniem i chęcią zwycięstwa. Mówiłem to już wielokrotnie, ale powtórzę raz jeszcze, grając „naszą” siatkówkę jesteśmy w stanie rywalizować z każdym.

oprac. Paweł Nowak,
Media Manager,
Trefl Proxima Kraków. 

Komentarze są wyłączone.